czwartek, 27 września 2012

"romantycznie i praktycznie"

Witajcie!
Dzisiaj dwa zupełnie różne koszyki.
Jeden to Romantic memories (w rozmiarze mini) do biżuterii,
a drugi to podwójna osłonka na doniczki.
Ostatnimi czasy dostałam od wielu z Was sporo wyróżnień, za które dzisiaj chcę bardzo podziękować. Cieszy mnie, że podoba Wam się to co robię, a to, że zaglądacie i komentujecie jest dla mnie największym wyróżnieniem.
Niestety takie podaj dalej, gdzie ja już nie mam kogo wyróżnić bo Wszyscy, których odwiedzam mają już na swoim koncie takie wyróżnienie, nie do końca do mnie przemawia.
Więc dziś, jako podziękowanie za wyróżnienia i komentarze przyjmijcie ode mnie jeden z moich ostatnio ulubionych, niesamowicie energetyczny kawałek grupy Incognito. 
Mam nadzieję, że się Wam spodoba.
Pozdrawiam bardzo, bardzo gorąco :)


poniedziałek, 17 września 2012

"motyle"

Witam Wszystkich bardzo serdecznie!
Nie było mnie tu prawie wcale ostatnio, ale jakieś dziwne zawirowania mnie dopadły. Zaczęłam też kilka nowych koszyczków ale ciągle coś się kićkało więc odpuściłam.
Na szczęście wszystko zmienia się na lepsze :D 
Dziś tylko jeden nowy koszyczek, w „motyle” który razem ze „starodawną dziewczynką” będzie prezentem dla sióstr.
Mam nadzieję, że koszyki spodobają się dziewczynom, bo to niespodzianka od ich mamy.

Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie, dziękuję Wam za liczne odwiedziny, komentarze, maile i oczywiście za głosy na mój koszyczek w Lawendowym konkursie u Gosi.
Życzę także słonecznego tygodnia, bo to ostatnie dni lata.

sobota, 1 września 2012

"francuskie klimaty"

Czyli trochę lawendy z Prowansji na konkurs
w Starym Pianinie u Gosi.
 Dopiero wczoraj go wykończyłam. Miałam na niego różne pomysły, nawet koszyk w kształcie serca, ale... został jednak okrągły. Zapisałam się na konkurs przede wszystkim dlatego, że przez cały czas nie stworzyłam nic z lawendowym motywem.  Może dlatego, że nie znalazłam żadnego obrazka, który naprawdę by mnie zachwycił.
Drugi koszyk to "romantyczna podróż do Paryża" i kolejna serwetka w starym stylu.
Początkowo miał być cały brązowy, ale smutno wyglądał. Wzięłam wiec jasno beżową farbę, dość mocno go przetarłam a później tylko gdzie nie gdzie złotą i zupełnie inaczej się prezentuje. Troszkę jak odmalowany stary koszyk z wikliny.
Mam nadzieję, że niedługo będę mogła zaprezentować troszkę inne kosze.

Życzę Wam pogodnego weekendu, dużo słonka i odpoczynku.
Pozdrawiam, Ania.