poniedziałek, 2 kwietnia 2012

"wielkanocne wianki"




Oczywiście wyplecione z gazet. Mogą ozdobić ścianę, okno, stół lub drzwi ale raczej te wewnętrzne, chyba, że pogoda dopisze. Można je dowolnie przystroić, wedle upodobań. Ponieważ przyroda jest kapryśna i bazie w tym roku jakieś przerośnięte a ja nie przepadam za sztucznymi kwiatami postawiłam na delikatność.
Jeśli ktoś chciałby sobie taki wypleść jeszcze zdąży a jak to zrobić to najlepiej zajrzeć do Maggii.

7 komentarzy:

  1. Zajrzałam do Maggii, chyba tylko po to żeby stwierdzić, że to dla mnie czarna magia:)
    To ja tylko popodziwiam, śliczne są:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie wygląda ten wianuszek... gdybym tylko potrafiła...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziewczyny dzięki za miłe słowa. Nie łamcie się, prościzna, trzy głębokie oddechy i wianek gotowy.
    Pozdrawiam i spróbujcie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne wianki i jak dokładnie wykonane!Jaja też zachwycające,lubię takie klimaty.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. dawno już nie plotłam tym splotem. powiedz mi jak go potem łączysz?

    OdpowiedzUsuń
  6. Plotłam kiedyś takie grzechotki..Boże byłam dziewczynka na kolonii w Rokietnicy. Szkoda zapomniałam jak się plecie ;-) Wieniec mega fajny

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne prace, pięknie tu :) będę zaglądać, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wizytę i miłe słowa.
Pozdrawiam